Ogólnie dzień spędzony w miarę okej.
Rano pojechałam pomóc w malowaniu, a popołudniu zadzwoniła do mnie pani, jej telefon ogromnie mnie uszczęśliwił ponieważ szukam domu dla bezdomnego kotka, którego ktoś wyrzucił i teraz biedak błąka się po osiedlu. Ja z sąsiadką dajemy kotu jedzenie i staramy się go jakoś chronić ale i tak najważniejsze by ktoś ją przygarnął zanim zacznie robić się zimno. Dla tego bardzo mnie ucieszył ten telefon i dzień był by udany gdy by nie popsuł mi się aparat. Nie cały miesiąc temu wrócił mi z naprawy i znów się zaciął i nie chce robić zdjęć. Jutro zaniosę powiem, że reklamuje 2 raz i może w końcu mi porządnie go naprawią (musza) .
Na dzisiaj to tyle miłej nocy ♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz