Przez ostatnie kilka dni nic nie pisałam, a to z braku chęci, weny i braku internetu ale dziś już jestem i pisze do was.
Wtorek: Byłam nad jeziorem "głębokie" z koleżanką i jej kolegami. Na szczęście się nie opaliłam, od czasu gdy się raz spaliłam mam awersję do opalania, krem UV 50 i heja :D Z pływaniem to też tak średnio bo mam uczulenie na tą bardzo czystą wodę :c Ale pomimo wszystko nie narzekam, bo było naprawdę miło i zabawnie : ))
Środa: Dzień spędzony z przyjaciółką ♥ Pierw miasto , a potem do kina na .... "Uniwersytet Potworny". Na bajki nikt nie nie jest za stary :D Pierw też sobie pomyślałyśmy, że troche tak głupio iść na bajkę ale jak już usiadłyśmy w kinie, obok nas usiadły 2 miłe panie które też odetchnęły z ulgą, że nie tylko one w takim wieku idą na bajkę. "Uniwersytet Potworny" to na prawdę fajna bajka nie tylko dla dzieci, spodoba się i starszym i młodszym. Jest mnóstwo momentów do pośmiania się, ogólnie film idealny by miło spędzić czas zarówno z rodziną i jak i z przyjaciółką. Teks dnia: początek filmu wstęp "pixar" małą dziewczynka "mamo to światło się na mnie patrzy" ♥
Czwartek czyli dziś: dzień taki sobie . Cały dzień lało ale postanowiłam wybrać się na wycieczkę nad jezioro szmaragdowe. Trochę ruchu nawet w taką pogodę nikomu nie zaszkodzi. Wracając do domu się pogubiłam bo nie jeździły tramwaje i nie wiedziałam czym wracać, ale jakoś dotarłam do celu : D







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz