poniedziałek, 18 listopada 2013

PONIEDZIAŁECZEK

Ach jak ja kocham początek każdego tygodnia , PONIEDZIAŁECZEK.
Niby każdy poniedziałek jest zły, straszny i okropny ale ten był wyjątkowo nie fajny. Zaczęło sie od wczoraj wieczorem. 
Przygotowałam sobie kartke b2 do zrobienia paspartu, oczywiście źle wycięłam otwór i cała kartka do wywalenia :C
Dzisiaj nie wziełąm portwela, w którym, miałąm legitymacje sieciówke i karte do szkoły, musiałąm wrócic sie w połowie drogi do domu (i tak nie wziałąm portwela), dostalam 2 z FOTOGRAFI (:O), męczący wf, beznadziejne rysunki na rysunki i liternictwie, nie układa sie z chłopakiem . Jest zle :cc




niedziela, 17 listopada 2013

Powrót na bloga + Filipinki

Witam po baaaardzo długiej przerwie. Nie, będę się tłumaczyć bo nie ma sensu ale bardzo przepraszam, ze tak bardzo zaniedbałam bloga. :)

Więc może tak od początku co tam u mnie. 
Koniec wakacji spędziłam na obozie.
1 września nowa szkoła, nowi ludzi. Już ponad 3 miesiące z nimi i na prawdę bardzo polubiłam moją nową klasę, szkołę, wychowawczynią oraz nauczycieli. Na początku roku mieliśmy otrzęsiny i każda klasa losowała kraj, my wylosowaliśmy Indie. Prawie miesiąc przygotowań i wyszło, świetnie :D Nauki jak to w technikum mnóstwo podstawowe przedmioty+zawodowe= 897532 kartkówek i sprawdzianów ale nie jest, źle :)

Ostatnio w szkole mieliśmy bardzo ciekawe spotkanie z FILIPINKAMI.
Sądzę, że większość osób nawet nie wie kto to Filipinki a uważam, ze powinno się wiedzieć, gdyż dzięki nim rozpoczęła się muzyka młodzieżowa w Polsce . 
Filipinki powstały w 1959r. w Technikum Handlowym w Szczecinie. (Obecnie zs3 do którego uczęszczam, spodkanie z nimy było związane z premierą książki "Filipinki to my".)  
Na początku był to chór 60 osobowy z którego została wybrana 8 dziewczyn. Halina Sztejner odeszła najszybciej z zespołu ponieważ wyszła za mąż i w zespole została 7 Zofia Bogdanowicz, Niki Ikonomu, Elżbieta Klausz, Krystyna Pawlaczyk, Iwona Racz, Anna Sadowa, Krystyna Sadowska. Zespół amatorski przerodził się w zawodowy po bardzo udanym debiucie we wrześniu 1962 r. w radiowym konkursie "Mikrofon dla wszystkich". Od tej pory wszystko potoczyło się błyskawicznie.W maju 1963 r. odbył się oficjalny "chrzest" zespołu w redakcji dwutygodnika "Filipinka", a już w sierpniu tego roku dziewczęta wystąpiły po raz pierwszy za granicą, w Szwecji.Po raz ostatni zespół, już jako kwartet pod nazwą Nowe Filipinki 72, wystąpił na festiwalu sopockim w 1972 r. Było to ostateczne pożegnanie się Filipinek z estradą.
Na spotkaniu Filipinki opowiadały o szkole, niektóre były 1 raz od 50 lat budynku swojej szkoły !

Ciekawostki o Filipinkach:
* były pierwszym girlsbandem w Polsce i EUROPIE !
* Filipinki sprzedały 353 240 egzemplarzy jednej płyty .
* Jako pierwszy polski zespół młodzieżowy wyjechał na tournee do Stanów Zjednoczonych
* Filipinki koncertowały w Polsce, Szwecji, NRD, Związku Radzieckim, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytani, Bułgarii i 
Czechosłowacji.







środa, 7 sierpnia 2013

Podsumowanie ♥

Wybaczcie, że przez ostatnie dni nic nie pisałam leż z regat wracałam po 2 , wstawałam o 12 i zaraz znów jechałam. Wczoraj też nic nie na pisałam, gdyż pakuje się na obóz ♥ Jadę na 13 dni do Jantara, jutro muszę wstać o 4 aaaaa nie :c Ale dobra pierw trochę o regatach :D 
Dzień 1: Na regaty przyjechało pełno ludzi, czasem nie dało się przepchać przez ten tłum . Z koleżanką ubezpieczyłyśmy się w butle wody bo po co wydawać 6 zł na mały napój :) Od 14 się pokręciłyśmy , w tym czasie eska miała próby do emy. Chodząc i oglądając co się dzieje nagle zaczął padać deszcz, ale krople to były jak kurze jaja (O.o), by się gdziekolwiek schować pobiegłyśmy do toi toików choć i tak byłyśmy mokre jak by ktoś nas wrzucił do jeziora (-.-) Wieczorem zaczęła się ema, ludzie jak zwykle stali "na ochroniarzy" a ja z koleżanką tańczyłyśmy jak by nikt na nas nie patrzał xd . Po jakimś czasie naszych tańców poznałyśmy 2 chłopaków Damianów i z nimi spędziłyśmy reszte wieczoru. Po 00:00 oczywiście były fajerwerki :D

Dzień 2: Pojechałyśmy na regaty już później, żeby się tak nie potrzebnie nie kręcić. Idąc w stronę sceny w ostatniej chwili odskoczyłam od jakiegoś samochodu. Odwracam się , zatrzymuje się przy wejściu dla artystów i wysiada z niego Ewelina Lisowska :D Po jakimś czasie kręcenia się spotkałyśmy kolegów z dnia poprzedniego, przeszłyśmy się z nimi do sklepu i wróciłyśmy wszyscy koło sceny by usiąść gdzieś na górce i czekać na Nelly Furtado. Dnia poprzedniego pod scena było pół miliona ludzi a 2 dnia milion : o 

Dzień 3: Dzień 3 został poświęcony na obejrzenie wszystkich statków, porobieniu zdjęć, ogólnie obejrzeniu wszystkiego, chwile posłuchałyśmy Hey i się zmyłyśmy do domy gdyż byłyśmy strasznie zmęczone.